Zaniedbanie, które mogło zranić dzieci oraz przechodniów [WIDEO]

Mieszkanka naszego miasta, Izabela Kuszpit poinformowała Gazetę Lubuską o uszkodzonym ogrodzeniu, które powiewając na wietrze mogło zranić dzieci, bawiące się na powalonym drzewie.

Blaszane ogrodzenie służyło do odseparowania wielorodzinnego budynku, powstającego przy ul. Sienkiewicza w Drezdenku. 25 czerwca wszyscy mieszkańcy zapewne odczuli silną wichurą – to ona przewróciła drzewo na ogrodzenie. Jak dowiedziała się „GL”, drzewo rosło na terenie budowy, ale po upadku znalazło się na przejściu prowadzącym do domu Pani Karoliny Kuszpit oraz jej partnera, Marcina Kryszaka. Kierownik budowy został poproszony o usunięcie przewalonego drzewa, co nie poskutkowało. Przez tydzień nie podjęto żadnych działań prowadzących do jego usunięcia i naprawy ogrodzenia, które mogło zranić zarówno bawiące się dzieci, jak i przechodzących obok ludzi. Mieszkańcy domu musieli sami usunąć konar, by mieć do niego dojście.

Reporter „Lubuskiej” o sprawie postanowił zawiadomić inspektora nadzoru budowlanego, który zwrócił uwagę na fakt, iż wymienione wcześniej przejście znajduje znajduje się na terenie budowy, co oznacza, że nikt nie powinien tamtędy przechodzić. W rozmowie z reporterem powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Teresa Stańko powiedziała:

Miało to jednak służyć mieszkańcom. – Wykonawca zagrodził mniejszy teren niż to wynikało z planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, by zapewnić ludziom przejście „na skróty” – dodaje Teresa Stańko. Na wykonawcę nałożono 100 zł mandatu. – Za ogrodzenie, które miało przegniłe słupy, ale też za brak kasków u pracowników – mówi Stańko.

Artykuł Gazet Lubuskiej wraz z nagraniem wideo znajduje się pod tym linkiem – http://bit.ly/29v4R8v.

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*