Szpitale powiatowe na skraju zapaści. Związek Powiatów Polskich wzywa rząd do natychmiastowych działań
Szpitale powiatowe w całej Polsce stoją nad przepaścią. Związek Powiatów Polskich (ZPP) opublikował mocne stanowisko, w którym wprost ostrzega przed paraliżem lokalnego systemu ochrony zdrowia i wzywa rząd do pilnych, realnych działań naprawczych. Dokument nie pozostawia złudzeń: obecna polityka oszczędnościowa może doprowadzić do masowego zadłużenia, likwidacji oddziałów, a w konsekwencji – ograniczenia dostępu do leczenia dla mieszkańców mniejszych miast i gmin .
Uderzenie w szpitale powiatowe
ZPP zwraca uwagę, że proponowane przez rząd i NFZ rozwiązania oszczędnościowe uderzają przede wszystkim w szpitale powiatowe, czyli te placówki, z których na co dzień korzystają mieszkańcy takich miejscowości jak Drezdenko i okoliczne gminy. Wśród najbardziej kontrowersyjnych działań wymieniono m.in.:
- przygotowywanie umów z NFZ na 2026 rok na poziomie niższym niż realne wykonanie świadczeń w 2025 roku,
- rezygnację z programu „Dobry posiłek w szpitalu” i przerzucenie kosztów żywienia pacjentów na szpitale,
- planowaną likwidację współczynników korygujących wycenę świadczeń dla najmniejszych szpitali,
- wielomiesięczne opóźnianie płatności za tzw. świadczenia nielimitowane .
Zdaniem samorządowców nie są to działania naprawcze, lecz cicha próba wymuszenia restrukturyzacji albo likwidacji części szpitali – bez rozwiązania realnych problemów systemowych.
Problem nie leży w szpitalach
ZPP jasno podkreśla: to nie szpitale powiatowe są winne obecnej sytuacji. Kryzys jest efektem dysfunkcji całego systemu ochrony zdrowia. Wskazywane są m.in.:
- niewydolność podstawowej opieki zdrowotnej, która przerzuca pacjentów na SOR-y i oddziały szpitalne,
- sposób funkcjonowania sieci szpitali podporządkowany finansom państwa, a nie potrzebom pacjentów,
- dynamiczny wzrost kosztów wynagrodzeń bez równoległego zwiększenia finansowania systemu,
- błędna metodologia wyceny świadczeń, która faworyzuje wybrane, często prywatne podmioty,
- brak realnego wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego finansowania świadczeń zdrowotnych .
W praktyce oznacza to jedno: szpitale realizują coraz więcej obowiązków, za które nikt nie chce zapłacić.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Dla lokalnych społeczności skutki mogą być bardzo konkretne i bolesne:
- ograniczenie dostępności oddziałów,
- wydłużenie kolejek,
- przenoszenie świadczeń do odległych miast,
- zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców.
ZPP ostrzega wprost, że dalsze funkcjonowanie szpitali powiatowych w obecnych warunkach nieuchronnie prowadzi do narastania zadłużenia, którego nie da się opanować, a programy naprawcze – bez zmian systemowych – będą jedynie pozorem działań .
Apel do rządu: koniec udawania
Związek Powiatów Polskich wzywa premiera i administrację rządową do zaprzestania pozorowanych działań i rozpoczęcia realnej reformy systemu. Samorządowcy podkreślają, że część rozwiązań można wdrożyć od razu – bez zmiany ustaw – m.in. poprzez realne wykorzystanie wojewódzkich planów transformacji ochrony zdrowia i lepszą koordynację na poziomie regionów.
Bez tego – jak ostrzega ZPP – kryzys będzie narastał, a jego koszty poniosą przede wszystkim pacjenci z mniejszych miast i wsi.
Dlaczego to temat lokalny?
Choć dokument powstał w Warszawie, jego skutki dotkną bezpośrednio mieszkańców powiatów, także naszego regionu. To właśnie szpitale powiatowe są pierwszą i często jedyną linią obrony zdrowia lokalnych społeczności. Jeśli one upadną – nie będzie alternatywy „tu i teraz”.
To moment, w którym warto głośno pytać: czy państwo jeszcze gwarantuje realny dostęp do leczenia poza dużymi aglomeracjami?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis