Przyczyny wstrzymania prac na placu Wileńskim.

Jak już wspominaliśmy termin zakończenia prac nad przebudową placu Wileńskiego minął 20 lipca 2017 roku. Dodatkowo dokończenie inwestycji komplikuje zerwanie umowy z Gminą przez Firmę Rejjs.

Główny Wykonawca robót uważa, że przekroczenie terminu umowy wynikało głównie z winy Inwestora. Według niego Gmina pomimo wielu wezwań nie podjęła rokowań mających na celu zniwelowanie skutków przekroczenia terminu. Uważa także, że Inwestor w sposób bezprawny wstrzymał realizacje inwestycji, domagając się m.in. na koszt Wykonawcy, wymiany materiałów budowlanych, które zostały już wcześniej zaakceptowane i dostarczone na plac budowy (granitowa nawierzchnia oraz kostka kamienna). Tym samym rości sobie zapłatę z  tytułu utraconych korzyści.

Natomiast Gmina twierdzi, że Wykonawca dostarczył na teren budowy elementy nawierzchni niezgodnie z tymi jakie zostały zaakceptowane, informując o niedostępności właściwego surowca. Autor projektu oraz inspektor nadzoru potwierdzili niezgodność materiału z projektem, a projektant po rozpoznaniu asortymentu potwierdził, że materiał zawarty w dokumentacji projektowej jest bez problemu dostępny na rynku, co poskutkowało decyzją o konieczności jego wymiany na koszt Wykonawcy.

Umowa z Wykonawcą opiewała na kwotę ok. 4.850.000 zł i podzielona była na 3 płatności:

  • I – w kwocie ok. 900.000 zł na początku inwestycji,
  • II – przy zaangażowaniu na poziomie 50%,
  • III – po zakończaniu prac i oddaniu obiektu.

Zastosowano takie rozwiązanie w celu wyeliminowania oferentów nieposiadających płynności finansowej. Firma wykonawcza oświadczyła, że takową posiada. Jednak prace po pewnym czasie stanęły co zaniepokoiło mieszkańców miasta. Jak się okazało wykonawca nie był w stanie dalej płacić swoim podwykonawcom co poskutkowało ich zejściem z budowy. Tym samym nie osiągnął 50% zaangażowania wymaganego do uzyskania kolejnego przelewu za prace. Na szczęście podwykonawcy podpisali trójstronnie cesję wierzytelności z Wykonawcą przy zgodzie Gminy. Dzięki temu pieniądze mogły zostać wypłacone im bezpośrednio. Jednak nie pozwoliło to na wznowienie dalszych prac.

Pomimo całej zaistniałej sytuacji na naradzie budowy w czerwcu Wykonawca stwierdził, że termin jakim jest 20 lipca 2017 roku jest niezagrożony o czym pisaliśmy tutaj. Okazało się to nieprawdą i gmina Drezdenko postanowiła naliczać kary umowne za każdy dzień zwłoki w wysokości 7800 zł z nadzieją zakończenia zadania w najbliższym czasie. Suma kar naliczonych przez gminę wyniosła ponad 140 000,00 zł. 

Prawnicy zastanawiają się czy gmina musi przeprowadzić nowy przetarg czy może dalszą pracę powierzyć obecnym podwykonawcom, ponieważ jest szansa, że dzięki temu koszt wykonania wzrósłby nieznacznie, a obiekt oddano by jeszcze w tym roku. Niezależnie od zaistniałej sytuacji należy powołać komisję inwentaryzacyjną w celu sprawdzenia jakie prace zostały dotychczas wykonane. Pozwoli to rozliczyć  zadania i zaplanować dalsze działania.

Cała zaistniała sytuacja prawdopodobnie będzie miała swój finał w sądzie.

Mateusz Grzymałowski

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*