Poznajmy kandydatkę na burmistrza

Zdecydowałaś się kandydować w najbliższych wyborach samorządowych na stanowisko Burmistrza Drezdenka. To tradycja rodzinna czy też jest inny powód?

Tak, zdecydowałam się ubiegać o to stanowisko, ale naturalnie nie z powodu rodzinnych tradycji. Mój tata faktycznie piastował kiedyś funkcję burmistrza, ale krótko i ponad 20 lat temu. Były to początki samorządności w Polsce, burmistrza wybierała wtedy Rada, nie było wyborów bezpośrednich. Tata nauczył mnie jednak, że nie wystarczy tylko obserwować i narzekać, trzeba włączać się w sprawy społeczności lokalnej. W moim rodzinnym domu dużo dyskutuje się na tematy polityczne, gospodarcze, kulturalne. To pewnie dlatego sprawy społeczne są mi bliskie. Poza tym to właśnie po tacie mam odwagę do podejmowania ciekawych wyzwań i pewien upór w dążeniu do celu. Mama natomiast nauczyła mnie wrażliwości oraz trudnej sztuki dyplomacji i kompromisu.

Decyzję o kandydowaniu podjęłam z bardzo prostych i jednocześnie ważnych powodów. Po ukończeniu studiów we Wrocławiu zamieszkaliśmy z mężem w Grotowie. Oboje pracujemy w Drezdenku i tutaj także uczą się nasze córki. Jest więc rzeczą naturalną, że chcę, aby to miejsce rozkwitało. Z racji swojego zawodu dużo podróżuję po gminach naszego powiatu i powiatów ościennych, i obserwuję ich dynamiczny rozwój. W naszej gminie dostrzegam natomiast pewien marazm. Uważam, że nie rozwijamy się tak dynamicznie, jak powinniśmy przy tak dużym budżecie. Jako sołtys uczestniczę regularnie w sesjach Rady Miejskiej i szczerze mówiąc, jestem zniesmaczona sposobem prowadzenia polityki lokalnej w naszej gminie. Jednocześnie dostrzegam ogromny potencjał tego miejsca: architektura, przyroda, a przede wszystkim twórczy ludzie z pasją, z pomysłem. Uważam, że nasza gmina potrzebuje dobrego gospodarza. Chciałabym być takim nowym otwarciem.

Wielu osobom jesteś znana jako geodeta, właściciel firmy Azymut, także sołtys wsi Grotów. Jakie masz zaplecze polityczne, kto będzie Twoim elektoratem oraz jakie masz przygotowanie merytoryczne do piastowania tak ważnego stanowiska?

Z wykształcenia jestem geodetą – kartografem. Skończyłam studia na Wydziale Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Zaraz po szkole pracowałam w Strzelcach Krajeńskich, a od ponad 7 lat prowadzę w Drezdenku firmę geodezyjną. Od ponad trzech jestem także sołtysem wsi Grotów oraz członkiem stowarzyszenia Grotowskie Inicjatywy Twórcze.

Nigdy nie należałam do żadnej partii politycznej i nie mam zaplecza w takim znaczeniu. Daje mi to ogromną swobodę działania. Po prostu staram się skupić wokół siebie ciekawych ludzi, fachowców w różnych dziedzinach. Myśląc o kandydowaniu, postanowiłam podnieść swoje kwalifikację i właśnie kończę studia podyplomowe na Uniwersytecie Szczecińskim na kierunku Prawo Administracyjne i Samorządowe. Studia te nie czynią mnie oczywiście prawnikiem, ale pozwalają na dość sprawne poruszanie się po obowiązujących przepisach. Jeśli chodzi o elektorat – nie kieruję swojej oferty do konkretnej grupy osób. Ważne są dla mnie problemy wszystkich mieszkańców: dzieci, młodzieży, seniorów, przedsiębiorców. Zależy mi na zrównoważonym rozwoju miasta i wsi.

Komitet Wyborczy Karoliny Piotrowskiej jest w trakcie formowania.  Z jakimi osobami chciałabyś współpracować, na kogo jesteś otwarta, czy też może lista kandydatów na radnych jest już przygotowana?

Prace nad formowaniem mojego komitetu są już bardzo zaawansowane. Lista kandydatów na radnych jest oczywiście jeszcze otwarta. Do współpracy zapraszam ludzi, którzy podobnie jak ja chcą zmian, kreatywnych, kompetentnych w swoich dziedzinach, zaangażowanych w projekty społeczne i artystyczne.

Od trzech lat jesteś sołtysem Grotowa i o tej pięknej, aczkolwiek zapomnianej w naszej gminie wsi zrobiło się głośno. Jaki masz pomysł na ożywienie miasta i gminy Drezdenko?

Gdy zostałam sołtysem Grotowa, od wielu osób słyszałam: „ po co ci to i tak nic nie zdziałasz”. Jednak stało się inaczej! Potrafiłam pobudzić do działania wiele osób, z którymi udało mi się ożywić to miejsce. Daje mi to ogromną satysfakcję i radość. Oczywiście, nie można porównywać funkcji sołtysa z zarządzaniem gminą, ale podobnie, jak ponad trzy lata temu, uważam, że mogę dużo zdziałać, tym razem na większym polu. Moje wykształcenie, prowadzenie własnego przedsiębiorstwa, działalność samorządowa oraz studia z zakresu prawa administracyjnego i samorządowego dają mi solidną podstawę do piastowania tak ważnego stanowiska. To jeszcze nie czas, aby przedstawiać program wyborczy, poczekajmy na oficjalną kampanię.

Z Karoliną Piotrowską rozmawiał Tomasz Walczak

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*