Ocena stanu dróg w Drezdenku

W ostatnim czasie społeczność Drezdenka, sfrustrowana stanem dróg w naszym mieście, zaczęła wylewać swoje żale, głównie na portalach społecznościowych. Chodziło przede wszystkim o ulicę Niepodległości (DW 160), czyli najbardziej uczęszczaną drogę w naszym mieście. Obecnie jej stan jest poza wszelką krytyką. Dziura na dziurze, auta jeżdżące slalomem i zdenerwowani kierowcy. Natężenie ruchu jest bardzo duże a drogi alternatywnej nie ma. Mieszkańcy Drezdenka oraz cały tranzyt jest po prostu skazany na nią.

Dzięki interwencji mieszkańców, władze naszego miasta w końcu załatwiły, że droga zostanie wyremontowana. Gmina musiała się dołożyć do tej inwestycji, ale skoro ZDW nie chciało wyłożyć samodzielnie całej kwoty, to jest to dobre posunięcie. Ta droga musi być natychmiast zrobiona, bo nie da się już jej dłużej łatać.
Niestety, patrząc na całe nasze miasto, jest to kropla w morzu potrzeb. Zarówno drogi wojewódzkie, przebiegające przez nasze miasto, jak i ulice oraz drogi gminne są w bardzo złym stanie technicznym. Po całym mieście jeździ się fatalnie. W niewiele lepszym stanie od ul. Niepodległości jest ul. I Brygady (DW 181). W kilku odcinkach jest już mocno dziurawa i za rok o tej porze będzie się zapewne po niej jeździć  slalomem. O żadnym poważnym remoncie nikt nie wspomina.

Droga nr 164 w kierunku miejscowości Zagórze od lat jest w rozsypce i obserwujemy tylko kolejne łatania dziur na zasadzie „łopaty i buta”. Mieszkańcy ul. Długiej i rzesze ludzi udający się nią w okresie letnim nad jeziora, przeklinają jazdę tą drogą. Na temat remontu – cisza.

W coraz gorszym stanie jest DW 160 w kierunku Osowa (odcinek od świateł przy szpitalu do ronda przy obwodnicy). W tym przypadku akurat, wykonawca nie popisał się, budując kilka lat temu tę drogą. Źle wykonana dylatacja, spowodowała kruszenie się nawierzchni. Nikt oczywiście za to nie odpowiada, a zarządca ogranicza się do kolejnych prowizorycznych napraw.

Nie rozumiem dlaczego w całym przebiegu DW 160, mamy niesamowicie dużą ilość studzienek. Na niektórych odcinkach są one zainstalowane co kilka metrów. Każda z nich jest praktycznie zapadnięta, co niewiele różni się od wyrwy w asfalcie. Dlaczego w czasie budowy tej drogi, nie przeniesiono studzienek na chodniki, co jest już normą w krajach wyżej rozwiniętych?

Jeśli chodzi o główne ulice w mieście to w najgorszym stanie są: Al. Piastów, Poniatowskiego, Szkolna, Pułaskiego, Sienkiewicza, Słowackiego i Kwiatowa. W większości nie są to długie odcinki, które powinny zostać zrobione w trybie natychmiastowym.

Ciekawym przypadkiem jest ulica Kwiatowa (mieszka na niej Burmistrz), która została kiedyś wyasfaltowana, ale przez notorycznie pękające rury wodociągowe, została zrujnowana. Każda z awarii, spowodowała wycięcie kawałka asfaltu. Nie potrafiono jednak naprawić ich prawidłowo. Stosowano asfalt, beton, kostkę brukową, itp. Dziś cała ulica wygląda jak fale Dunaju. Jedynie koło domu Pana Burmistrza, załatano dziury profesjonalnie. Jest to klasyczny przykład niegospodarności.

Jak długo jeszcze będziemy się męczyć, jeżdżąc po dziurawych drogach naszego miasta? Czy władza zrozumie w końcu, że podstawą napędzania gospodarki jest infrastruktura? Musimy wykorzystać w końcu walory turystyczne naszej gminy. Mamy piękne lasy i jeziora. Turystyka powinna być non stop rozwijana. Nie da się tego zrobić bez inwestycji. Należy zacząć od dróg.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*