Młody talent

Młody Amerykanin, przyjechał na wakacje do Polski, kraju swojej matki. Ćwiczył grę na pianinie przez cały czas, gdyż zakwalifikował się do udziału w międzynarodowym kursie pianistycznym, gdzie wykładowcami byli najwybitniejsi muzycy.

Trochę zwiedzał, poznawał historię naszego kraju. Miał także okazje wystąpić na koncercie w Bibliotece Publicznej im. ks. Józefa Tischnera w Drezdenku, wspólnie z Aleksandrem Frąszczakiem. Niezwykły Koncert Młodych Talentów faktycznie był niezwykły, aż szkoda, że trwał tak krótko. Znawcy mawiają, że lepiej pozostawić w słuchaczach niedosyt, niż przedobrzyć. Na koniec występu wybrzmiał utwór skomponowany przez Jamesa Bennetta, z którym rozmawia Eliza Kulak, uczennica Liceum Ogólnokształcącego i uczestniczka projektu Równać Szanse.

Eliza Kulak: Czy czujesz się bardziej Polakiem czy Amerykaninem?

James Bennett: Czuje się pół Polakiem i pół Amerykaninem. Urodziłem się w Warszawie, a teraz mieszkam w USA. Uczęszczam w soboty do polskiej szkoły przy ambasadzie, w której uczymy się historii, geografii i literatury.

Eliza Kulak: Co twoi rówieśnicy sądzą o Polsce i Polakach? Jaki mają do nas stosunek?

James Bennett: Mam kolegę, który nie wiedział, że Polska to kraj. Myślał, że to jest religia. W szkole muzycznej znajomi kojarzą sobie Polskę z Chopinem, Szymanowskim, Paderewskim, a w gimnazjum z Marią Curie, Mikołajem Kopernikiem i Tadeuszem Kościuszką. Myślę, że ci Polacy są przez wszystkich podziwiani.

Eliza Kulak: Od kiedy grasz? Czy pasja sam się w tobie obudziła czy może rodzice ci podsunęli ten pomysł?

James Bennett: Gram od szóstego roku życia. Był to pomysł rodziców. Moja siostra brała lekcje na pianinie i rodzice zaproponowali, czy bym nie chciał spróbować. Zgodziłem się.

Eliza Kulak: Widziałam, że bardzo wczuwasz się w utwory, kiedy grasz. Czy to jest twój sposób wyrażania emocji?

James Bennett: Tak, to prawda, grając wyrażam swoje emocje.

Eliza Kulak: Jakie masz plany na przyszłość związane z muzyką?

James Bennett: Myślę o kompozycji.

Eliza Kulak: Czy sprawia Ci radość kiedy możesz usiąść w spokoju po ciężkim dniu w szkole i zagrać swoją ulubioną melodię? I jeśli można zapytać jaka to piosenka?

James Bennett: Bardzo lubię improwizować. Wówczas odpoczywam, a jednocześnie zawsze odkrywam coś nowego.

Eliza Kulak: Od którego roku życia ćwiczysz? Ile razy w ciągu tygodnia?

James Bennett: Ćwiczę codziennie oprócz niedziel po 2-3 godziny. Do tego dochodzi teoria muzyki oraz słuchanie utworów.

Eliza Kulak: Kto jest twoim „mentorem”?

James Bennett: Moim mentorem jest moja nauczycielka muzyki doktor Marjorie Lee. Dr. Lee uczy nas rzetelnej pracy, a jednocześnie przekazuje swoją pasję i miłość do muzyki. Bardzo wiele jej zawdzięczam.

foto. archiwum rodzinne

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*