Jerychońskie mury propagandy nienawiści

Görlitz, średniej wielkości niemieckie miasto przy granicy z Polską. Między 18 a 21 syryjski uchodźca pragnął zrobić zakupy. Został zaatakowany przez dwóch Polaków, którzy poderżnęli mu gardło specjalnie do tego przygotowanym sygnetem z ostrym jak brzytwa zadziorem z tytanu.

Dlaczego? Właśnie na to pytanie postaram się odpowiedzieć. Aby w ogóle móc zacząć do podchodzenia do tego tematu trzeba wyjaśnić różnicę między terrorystami a uchodźcami. Stop, prawdę mówiąc nie trzeba nic wyjaśniać. Człowiek, który nie zrozumie tej różnicy bez wyjaśnień i dalej pójdzie w zaparte, że obie grupy to tak naprawdę jedna, nie jest wart jakichkolwiek wyjaśnień. Człowiek ten prawdopodobnie rozbił się o tytułowe mury.  Polska jest krajem pełnym uprzedzeń a Polacy narodem o marnej wiedzy historycznej. Samo używanie takiego hasła jak „Wielka Polska Katolicka” przez ONR powoduje, że wielu Polaków, którzy w czasie Rzeczpospolitej Obojga Narodów budowali ogromną tolerancję przewraca się teraz w grobach. Nacjonalizm przeczy polskiej historii i tradycji. Polskie plemiona łysych głów krzyczą o islamskich gwałcicielach, gdy co roku prawie 800 Polek trafia z Polski do Kosowa, będącego centrum handlu kobietami do domów publicznych w całej Europie, gdzie gwałtami, przemocą i narkotykami są zmuszane do prostytucji. Kto jest za to odpowiedzialny? Prawica bardzo by chciała powiedzieć wam, że uchodźcy lub od razu każdy muzułmanin. Ideologia prawicowa jest powiązana z Kościołem, ale wybryki prawicy zaszły tak daleko, że nawet on sprzeciwia się tym działaniom. Wiedeński arcybiskup Christoph Schönborn, biskup Eichstatt Gregor Hanke oraz kardynał i metropolita koloński Rainer Woelki zgodnie uważają, że największym zagrożeniem dla Europy są ekstremistyczne nastroje prawej strony oraz islamofobia.                                                                                                                            „Gowinowcy” z Polski Razem kręcą filmy na granicy węgierskiej przeciw uchodźcom. Może by się pofatygowali śladem Roberta Lewandowskiego trochę dalej, do któregoś z obozów w Turcji, i tam nakręcili dokument o uchodźcach z Syrii?” – celne spostrzeżenie Adama Szostkiewicza, publicysty „Polityki”. Jednym z ulubionych argumentów prawicy jest fakt, że większość uchodźców to młodzi mężczyźni. Tak też są przedstawiani na nagraniach wideo i w prasie. Niewątpliwie jest przewaga mężczyzn, ale owe dane, a szczególnie nagrania są zmanipulowane. Nikt nie dojrzał faktu, że ci mężczyźni zostawią swoje rodziny i dzieci w obozach, by ściągnąć je, gdy złapią grunt pod nogami. Przecież tak też robiło i nadal robi wielu Polaków wyjeżdżających za granicę. Zaraz, Polaków wyjeżdżających za granicę? Nie mogę nie dodać, że w brytyjskich więzieniach wśród obcokrajowców dominują Polacy, zdecydowanie przewyższając Pakistańczyków.

W Wielkiej Brytanii łatwiej dostrzec nienawiść wobec Polaków („fuck polish scum” na murze nie jest niczym niezwykłym) niż muzułmanów. Przecież to Pakistańczyk został prezydentem Londynu i Brytyjczykom z tym dobrze, jedynie Polacy panikują, że to kolejny krok ku islamizacji Europy. Mógłbym poruszyć temat uchodźców w Polsce, ale nie będę się pastwił na ludźmi, którzy i tak boją się, że kilka lub kilkanaście tysięcy muzułmanów zislamizuje prawie 40 milionowy kraj. A zamachy? A zamachy to rzecz zabawna, ponieważ ich liczba w latach 2010-2015 jest mniejsza niż kilkadziesiąt lat temu. Polecam też Wielkiej Polsce Katolickiej poczytać o takich ugrupowaniach jak Army of God czy innych chrześcijańskich grupkach z USA lubujących się w wysadzaniu lesbijskich barów lub wysyłania listów z wąglikiem rodzinom, które skorzystały z aborcji. Hipokryzja. Nienawiść zachodzi tak daleko, że religijny bloger Kamil Bulonis pisał:

„Na własne oczy widziałem ogromne zastępy imigrantów. Budzi to grozę. Wulgaryzmy, rzucanie butelkami, głośne okrzyki. Widziałem, jak otoczyli samochód starszej Włoszki, wyciągnęli ją za włosy i chcieli odjechać. Autokar w którym się znajdowałem z grupą, próbowano rozhuśtać. Rzucano w nas gównem, walono w drzwi, żeby kierowca je otworzył, pluto na szybę”.

Trzeba przyznać, autobus miał ciężko –

„jest zmasakrowany, pomazany fekaliami, porysowany, ma wybite szyby. I to ma być pomysł na demografię? Te potężne zastępy dzikusów? Wśród nich właściwie nie było kobiet, nie było dzieci – w przeważającej większości byli to młodzi agresywni mężczyźni…”

Tym bezczelnym i absurdalnym kłamstwem posiliły się niechętne uchodźcom gazety takie jak Fronda, Gazeta Polska i wPolityce. Podczas, gdy w Polsce wiele osób w ten stek bzdur uwierzyło, we Francji przegoniono rasistowskich krzykaczy. Kilka tysięcy ludzi zgromadziło się w Lille, by oddać cześć ofiarom zamachów w Paryżu i Bejrucie. Okazję wykorzystała skrajne prawicowe bojówka, ale pokojowi demonstranci wyrwali im transparent i fizycznie zmusili do ucieczki.

(wydarzenie pokazuje ten film – http://bit.ly/1U2WL3K). Większość Francuzów nie daje się ponieść fali nienawiści i rozumie, że uchodźcy uciekają przez IS, są ofiarami, nie członkami. Być może dlatego, że Francja zawsze było wielokulturowa i kolorowa. W przeciwieństwie do Niemiec, gdzie na marsze Pegidy (PEGIDA to niemicki skrót od Patriotyczni Europejczycy przeciw Islamizacji Zachodu) przychodzi ponad 20 tysięcy osób. Tej samej Pegidy, która na Facebooku okazała swoje oburzenie, wobec umieszczaniu zdjęć śniadych i czarnoskórych dzieci na popularnych słodyczach pod logiem Kinder. Nie wiedzieli, że to zdjęcia z dzieciństwa reprezentantów Niemiec, a akcja powstała z powodu zbliżającego się Euro we Francji. A dlaczego mury jerychońskie? Wystarczy byśmy nie byli cicho, by je obalić.

Patryk Gniewa

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*