Biegacze z FSD RUN podbijają Europę

Nasza grupa biegowa FSD RUN istnieje już blisko 2 lata, w związku z tym nasi biegacze postanowili uczcić kolejną rocznicę istnienia, wybierając się na półmaraton do jednego z najpiękniejszych miast w Europie jakim jest Barcelona, stolica Katalonii.

Z uśmiechami na twarzach wybraliśmy się wspólnie z Iwoną Ficner, Kamilą Majzlik oraz Mają Buckowską do Szczecina, gdzie w środku nocy z biegaczami Wieczornego Biegania w Szczecinie, wybraliśmy się na wspólną biegową przygodę. Najpierw autobusem na lotnisko w Berlinie, a stamtąd samolotem do Barcelony, gdzie po wylądowaniu przywitała nas istne wiosenna aura.

Mieliśmy dwa dni na zwiedzanie, wiec udało nam się zobaczyć m.in słynne dzieło Gaudiego pt. La Sagrada Familia, przepiękny Park Guell, przejść się La Rambla, zobaczyć stadion dumy Katalonii FC Barcelona oraz cudowny plac hiszpański Arenas de Barcelona gdzie odebraliśmy pakiety startowe, oprócz tego zwiedziliśmy dom Casta Batllo i podziwialiśmy przepiękne plaże z góry podczas przejażdżki kolejką linową Teleférico de Barcelona. Dwa dni w Barcelonie minęły w świetnej atmosferze, wiec w sobotni wieczór wszyscy szybko wylądowali w łózkach by w niedziele rano pełni sil wraz z 18 tysiącami biegaczy z całego świata wystartować w Mitja Marató Barcelona, trasie o długości 21.097 km biegnącej wzdłuż barcelońskiego wybrzeża.

Rano w niedziele już przed 7.00 zjedliśmy lekkie śniadanko i trochę stremowani udaliśmy się w stronę startu. Po wyjściu z metra, którym podróżowaliśmy do miejsca docelowego, dało się zauważyć sportową atmosferę. W każdej uliczce miasta było mnóstwo biegaczy co dawało niesamowita atmosferę biegowego święta. Równo o 8.45 usłyszeliśmy sygnał startu i wszyscy ruszyliśmy do biegu. Trasa była przepiękna, dopingowało nas mnóstwo kibiców, kilkanaście zespołów muzycznych i bębniarzy, co powodowało, że cała ta atmosfera niosła nas jak na skrzydłach. Wszyscy cali i zdrowi dotarliśmy do mety na której czekały na nas napoje, mnóstwo owoców i wymarzony medal Mitja Marató Barcelona 2017. Euforii biegu nie było końca, wspólnie zdjęcia z biegaczami z całego świata, uściski dłoni, gratulacje, łzy szczęścia. Aby uczcić ten wyjątkowy bieg wieczorem wszyscy udaliśmy się do jednej z najpiękniejszych restauracji w Barcelonie, El National w której z uśmiechami  na twarzach opowiadaliśmy swoje wrażenia po biegu, degustując dania, popijając tutejszymi trunkami.

Cieszę się ze mogłem uczestniczyć w tej biegowej wyprawie, ponieważ jest to coś niesamowitego, coś co już do końca życia zostanie w mojej pamięci i co często będę wspominał z uśmiechem na twarzy. Dziękuje dziewczynom Iwonie, Majce i Kamili za poświecenie, a szczególnie cudownej rodzinie Iwony Ficner w tym mężowi Robertowi oraz córkom za super doping w Barcelonie, Wojtkowi i Dominice i biegaczom Wieczornego Biegania, za super zorganizowana wyprawę biegową. Nie mogę też zapomnieć o najważniejszej osobie, mojej ukochanej Justynce za najlepsze walentynki na świecie. Wszystkich serdecznie zapraszam już 25 lutego na kolejną edycję wspólnego biegania FSD RUN o godzinie 14.00 w Nadleśnictwie Smolarz w Kleśnie.

Maciej Witczuk

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*